Logowanie Rejestracja Dodaj swoją ofertę

SZUKAJ FIRMY:



DODAJ OFERTĘ + ZA DARMO

Zwróciło się wam wesele?

(15 odpowiedzi)

Madzia85
Madzia85   12 września 2014, 19:33
Nie wypada mi o to pytać znajomych (wiadomo), ale na forum to chyba nie będzie faux pa :) Zwróciły się wam pieniądze wydane na organizację wesela? W zasadzie nic to dla mnie nie zmienia, bo i tak większość rzeczy już opłaciłam. Co ma byc to będzie, ale z ciekawości pytam te z was które są już po.
paulinkaa
paulinkaa   13 września 2014, 06:51
Raczej nie powinno się nad tym zastanawiać planując wesele, ani liczyć na to, że wyjdziemy na zero. U mnie się akurat zwróciło i to z nawiązką. Może dlatego, że sama nie żałowałam kasy do kopert chodząc na inne wesela. To ile goście dadzą w kopertach zależy przede wszystkim od zamożności gości, od naszej relacji z nimi, od obyczajów panujących w danej rodzinie. Znam takie wesela, na których goście przynosili prezenty, bo para młoda była tak zamożna że nie wypadało wręczać im paru stówek w kopercie. No różnie to bywa.
rewelka
rewelka   13 września 2014, 12:20
Moja przyjaciółka wyszła na minus, ale ona strasznie się wykosztowała. generalnie wszystko mieli na wypasie, na nic nie żałowali, ale też nie nastawiali się, że im się to zwróci. I tak trzeba do tego podchodzić moim zdaniem.
ewelinja
ewelinja   13 września 2014, 19:46
Dajcie spokój dziewczyny, nie ma co liczyć czy się zwróci czy nie zwróci, to nie jest inwestycja finansowa :) Mi się pewnie nie zwróci bo rodzinę mam raczej mało zamożną.
lalunia
lalunia   14 września 2014, 02:06
W dzisiejszych czasach chyba nikomu się wesele nie zwraca, ja nawet na to nie liczę, na szczęścia sami uzbieraliśmy na wesele i to co dostaniemy to będzie na plusie. Tyle w temacie
slow-motion
slow-motion   15 stycznia 2015, 12:17
A jakie są przykładowe ceny od osoby za skromną kolację weselną? (przystawki, jakieś dwa dania główne,deser + alkohol)?
yukiyuki
yukiyuki   16 marca 2015, 14:17
Nie spotkałam nikogo komu by się zwróciło. Trzeba rozsądnie planować, aby się nie zabić kredytami itp. Rodziny nadal chętniej kupują po pięć kompletów pościeli i dwa młynki, niż dają złotówki :P Zresztą - trudno im się dziwić. Większość znajomych rodzin raczej nie jest zbyt zamożna. Może w moim przypadku rodzina z Anglii troche poszaleje, ale nie ma jej tak dużo, więc nie licze na jakieś rewelacje.
alcyn
alcyn   17 marca 2015, 12:49
A mnie się zwróciło :P Ślub planowaliśmy "na styk", bez zapożyczeń, ale bardzo oszczędnie. Była wtedy trudna sytuacja zdrowotna w rodzinie i bliska nam osoba nie mogłaby szaleć na weselu, więc zamiast niego był uroczysty obiad. I goście naprawdę nas zaskoczyli - nie dawali dużo, ale na miarę tego, co kto mógł. I wyszliśmy niewiele na plus co było dla mnie szokiem - ale jakże przyjemnym :-)
Alicya
Alicya   17 marca 2015, 16:16
Alcyn, witamy na forum :) Twój przypadek potwierdza tylko, że przy tradycyjnym weselu, z tańcami itp trudno aby koszty się zwróciły. Wam wyszło na styk, bo tak jak piszesz był to uroczysty obiad, bez tańców, orkiestry. To niestety generuje koszty
domcia
domcia   26 marca 2015, 15:04
Na pewno można po weselu wyjść "na plusie", ale po pierwsze, musiałaby być tanio wynajęta sala, a nie jakaś droga restauracja, niezbyt wyszukane menu i np. wesele zaczynające się kolacją, a nie od obiadu. Do tego muzyka elektroniczna, tanie noclegi dla przyjezdnych gości (w tym dla niektórych u siebie w domu i u rodziny). Na pewno ma też znaczenie dobór gości. Jeśli będzie dużo młodych ludzi, którzy często nie mają jeszcze stałej pracy albo studiują, to nie ma co liczyć na duże kwoty pieniężne w ramach prezentu. To takie moje własne uwagi, wzięte "z kapelusza", ale myślę, że dość trafne smiley
alcyn
alcyn   31 marca 2015, 21:22
domcia - zgadzam się całkowicie. My właśnie tak planowaliśmy ślub - zakładając, że nam się nie zwróci, ale chcąc wydać jak najmniej. Przyznam, że dla mnie to była taka trochę uroczysta formalność (staż jako para mamy ponad 10 lat). Rodzina jest głownie z naszego miasta, więc koszty hotelu odpadły. Praktycznie w kązdym punkcie braliśmy pod uwagę kilka opcji i może nie zawsze wybieraliśmy najtańszą, ale braliśmy pod uwagę faktycznie cenę i był to bardzo ważny wyznacznik.
yukiyuki
yukiyuki   7 kwietnia 2015, 12:25
U nas przy rodzinie przyjezdnej koszty będą duże, Ale porównując z wydatkami na wesele w Anglii, to tutaj możemy szaleć do woli i cena i tak będzie znacznie niższa niż zagranicą.
poleczka25
poleczka25   7 kwietnia 2015, 21:57
No niestety, pewnych kosztów nie da się uniknąć. Albo zapraszamy przyjezdnych gości, albo nie. To jest nasza wola i zawsze możemy ograniczyć liczbę gości i nie musimy się z tego nikomu tłumaczyć. Tak jest i tyle.
Ja np. miałam niedawno pewien problem, bo wychodziła za mąż moja chrześniaczka, ale tak dosyć szybko i niespodziewanie, bo okazało się, że jest w ciąży. Ślub był tylko cywilny (chodziły jakieś ploteczki, że kościelny będzie za rok, już po urodzeniu dziecka). Dostałam tylko zawiadomienie, a nie zaproszenie, więc poszłam tylko z kwiatami na ślub do USC. I nie czułam się zobowiązana do dawania prezentu (jako chrzestna, od której oczekuje się czegoś "ekstra"). Z fb dowiedzialam się, że jednak jakieś przyjęcie weselne było. Ale skoro nie byłam zaproszona, to chyba nie muszę mieć wyrzutów, że nie dałam żadnego prezentu (czytaj: kasy) ????
Może to trochę nie na temat, ale chciałam zaznaczyć, że każdy może sobie zaplanować ślub i wesele tak, jak chce. Ja nie mam pretensji do chrześniaczki, że nie zostałam zaproszona, bo może to było przyjęcie tylko dla najbliższych przyjaciół i rodziny. Mam tylko ciągle jakieś wątpliwości, czy dobrze zrobiłam nie dając żadnego prezentu ;))))
gorrilla
gorrilla   15 kwietnia 2015, 10:42
Nam się zwróciły koszty wesela z lekką nawiązką. Wykorzystamy ją latem na krótką podróż poślubną w Karpaty. Ślub mieliśmy na początku kwietnia. Koszty nam się zwróciły chyba głównie dlatego, że zaznaczyliśmy w zaproszeniach, żeby goście nie latali za prezentami, tylko zasilili nasz "fundusz" na wyprawy górskie (wszyscy wiedzą, że to nasza wielka pasja), a poza tym było sporo gości starszego pokolenia, dobrze sytuowanych. Z naszych rówieśników, takich jeszcze "na dorobku" było tylko kilkoro przyjaciół.
alcyn
alcyn   23 kwietnia 2015, 07:55
No cóż - jak wspomniałam wcześniej, mi się ślub zwrócił na styk. Co ciekawe, właśnie rodzina ze starszego pokolenia dawała dziwne prezenty, a najwięcej dostaliśmy od młodszych ciotek i znajomych :-) Mimo, ze była ostra selekcja gości na obiedzie weselnym, to nawet jak kogoś nie było kopertę dostaliśmy. A nigdzie nie wspominaliśmy, że mamy fundusz urlopowy - chociaż właśnie nadwyżkę wykorzystaliśmy na drobne szaleństwa w podróży :-)

Dodaj odpowiedź:

Zaloguj się aby dodać odpowiedź
COPYRIGHT @ 2013-2017 WNETWESELE.PL
Google+