Logowanie Rejestracja Dodaj swoją ofertę

SZUKAJ FIRMY:



DODAJ OFERTĘ + ZA DARMO

Suknia - kupiona, wypożyczona, szyta na wymiar?

(41 odpowiedzi)

karina
karina   17 lutego 2015, 11:49
Która z opcji ma Waszym zdaniem najwięcej sensu? Jestem dość drobna, przeglądałam na razie suknie w salonach i widziałam dziewczyny, które brały suknie wprost z wieszaka, jakby dla nich były szyte. Na mnie wszystkie są za duże i teraz nie wiem czy szukać po wypożyczalniach, po portalach z używanymi sukniami czy zamawiać indywidualnie...
Alicya
Alicya   17 lutego 2015, 12:52
Ja z uwagi na dość ograniczony budżet, postanowiłam podejśc do sprawy ekonomicznie i pierwsze poszukiwania sukni zaczęłam od allegro i olx. Stwierdziłam że kupując nową przepłacę co najmniej dwa razy. Naszukałam się tych używanych sukienek dość długo. Na odległość bałam się zamawiać więc wchodziły w grę tylko ogłoszenia z mojej okolicy. Na kilka przymiarek nawet się poumawiałam, ale niestety żadna suknia na mnie dobrze nie lezała. Byłam już tym strasznie zmęczona i zrezygnowana i w końcu babcia mi zaproponowała że dołoży się do nowej sukni, bylebym miała tą wymarzoną :)) Poszłam do salonu w moim mieście i tam wybrałam suknię z katalogu, którą mi już na miejscu dopasują żeby leżała idealnie. Tak więc jeszcze jej na zyw nie widziałam, ale liczę że będę zadowolona!
karina
karina   17 lutego 2015, 12:58
To trzymam kciuki, żebyś była zachwycona :) I chyba też zacznę przekopywać serwisy aukcyjne ;)
arctic86
arctic86   17 lutego 2015, 13:16
To jest podejście osobiste. Zależy ile kaski chcemy przeznaczyć na suknie.
Ja nastawiałam sie na wypozyczenie jednak moja suknia nie miala takiej opcji, bo dół jest cały tiulowy i nie łatwo o zniszczenie.
Jednak moj salon prowadzi komis i jak nie będzie mi się chciało bawić w wystawianie sukni na portalach to moge ja oddac do nich zwrócą mi 40% wartości mojej sukni. To zawsze cos.
Jeżeli ktos ma w miarę standardową figurę spokojnie mozna cos znaleść na allegro czy innych.
Ja mam suknię szytą od podstaw dla mnie, mój rozmiar to 38, wiec mam nadzieje ze szybko i łatwo ja sprzedam .
Alicya
Alicya   17 lutego 2015, 13:44
To jest ciekawa opcja, że możesz sprzedać ją póżniej w salonie. Ale rozumiem, że i tak czekasz aż znajdzie się kupiec i dopiero wtedy zwracają ci kasę?

U mnie problemem jest postura, tzn nosze niby powszechny rozmiar bo też 38, ale jestem przy tym niska. Efekt jest taki, że suknie w które wchodzę sa za długie a w te krótsze się nie mieściłam ;)) A wymarzyłam sobie suknię długą.
arctic86
arctic86   18 lutego 2015, 09:07
Chyba tak, dopiero jak znajdzie sie kupiec dadza mi kase.

No właśnie jest trudno kupic suknie uzywana, bo kazda z nas jest inna. Ja znowu mam odwrotny problem, bo jestem dość wysoka i nie mogę nosić pięknych wysokich szpilek np 10cm.
Wygladam jak wieża eiffla a dodatkowo mam narzeczonego tylko 5cm wyższego.
Także moje ślubne buciki maja aż 5 centymetrowy obcas.
Nie chciałam płaskich balerinek bo cała sylwetka sie inaczej układa i chód jest inny.
Na szczescie mam długą suknie i aż tak bardzo nie będzie widać moich niskich obcasików ;P;D
Zazdroszcze Wam, że mozecie sobie pozwolić napiękne, wysokie szpilki.
Alicya
Alicya   18 lutego 2015, 13:17
Wysokie szpilki może i są piękne, ale jeszcze trzeba w nich dojść do kościoła itd, a najlepiej jeszcze tańczyć :) Ja planuje umiarkowany obcas, ale i tak będę miała zapasowe buty w zanadrzu na wypadek jak mi będą od tańca stopy odpadać z bólu ;)
katca
katca   18 lutego 2015, 13:52
W zasadzie mogłabym kupić używaną sukienkę jeśli by mi idealnie pasowała. Na pewno nie zdecydowałabym się na wypożyczenie, cały czas myślałabym o tym, żeby jej nie zniszczyć, a wiadomo jak to jest w plenerze choćby w czasie zdjęć.
arctic86
arctic86   19 lutego 2015, 08:19
Alicyo ja myślę, że taki bezpieczny obcas to 7cm ładnie wygląda i jest wygodny. Oczywiście dla bezpieczeństwa trzeba mieć jakieś zapasowe płaskie buty, żeby nie tańczyć boso. W ogóle każda z nas musi mieć parę rzeczy niezbędnych w dniu ślubu.

Oto weselny niezbędnik:

1. Bezbarwny lakier do paznokci- może się przydać do uratowania pończoch, ale również do przymocowania odpadających kryształków z sukni itp.
2. Rolka do ubrań/przezroczysta taśma klejąca- jeśli zapomnisz lub nie maszrolki, która zbiera niechciane paproszki z ubrań, możesz wykorzystać do tego przezroczystą taśmę klejącą
3. Igła i nitki- zabierz ze sobą igłę oraz nitki w kolorach strojów, które mogą się pojawić - biała, czarna, ale również w kolorze sukienki druhny czy mamy
4. Nożyczki/nóż- nożyczki do paznokci czy nóż przydadzą się, aby odciąć metkę od ubrania czy wystającą nitkę, ale również otworzyć zatrzaśnięte drzwi
5. Pasta do butów/banan- jeśli do tej pory buty nie są wypastowane, przyda się coś do ich wyczyszczenia. Jeśli nie masz pasty, wnętrzem skórki od banana przetrzyj buty, a następnie papierowym ręcznikiem wypoleruj
6. Chusteczki antystatyczne dosuszarekbębnowych/metalowy wieszak- obie te rzeczy zapobiegną elektryzowaniu się i przyklejaniu sukni do pończoch - wystarczy potrzeć chusteczką pończochy lub wieszakiem, to pozwoli oddzielić ładunki od siebie
7. Wazelina/mydło w kostce- pomoże przy zaciętym/tępym suwaku
8. Wódka -nie tylko dla gości weselnych, ale też do czyszczenia diamentów. Użyj do tego szczoteczki do zębów - będą lśnić!
9. Puder dladzieci- pomoże na tłuste plamy na sukni - posyp plamę, delikatnie usuń nadmiar białą ściereczką; zamaskuje również pozostałości po plamach z wina czy makijażu
10. Kuferek/torebka- zabierz ze sobą pojemną torebkę (może być ta, której używasz na co dzień), włóż do niej wszystko, co będzie ci niezbędne tego dnia - nie rozdawaj rzeczy po rodzicach czy świadkach - oni również są pod wpływem emocji; włóż tak zapakowaną torbę do samochodu, w którym będziecie jechać - w razie potrzeby będziesz miała wszystko pod ręką
11. Cośprzeciwbólowego/coś na rozluźnienie- dla ciebie i przyszłego męża - stres może wywołać różne skutki
12.Plastryna odciski- nie chcesz przesiedzieć własnego wesela z powodu odcisków
13.Chusteczki- mogą się przydać
14. Buty na zmianę- dla was obojga, pan młody też może mieć dość nowych butów, tym bardziej, jeśli na co dzień nie nosi eleganckich butów
15. Zestaw do makijażu- zabierz ze sobą kosmetyki, których używasz do codziennego makijażu - gdybyś nie była zadowolona z makijażu lub makijażystka nie dojedzie, nie będziesz się niczym stresować
16. Zestaw do ułożenia włosów- tak, jak w przypadku makijażu lub by dokonać poprawek
17. Zatyczki do uszu- przed ślubem przydałoby się wyspać, jeśli za ścianą hałasy nie dają ci spać, użyj zatyczek
18. Zestaw do manicure/pedicure- gdy przed ślubem złamie się paznokieć lub odpryśnie lakier, będziesz mogła szybko uratować sytuację
19. Zapasowa para pończoch/rajstop- tego nigdy za wiele
20. Dobry humor- staraj się nie stresować i ciesz się tym dniem!

arctic86
arctic86   19 lutego 2015, 08:25
Jeżeli chodzi o wypożyczanie sukni to trzeba uważnie wczytać sie w umowę. Już nie raz słyszałam jak moje koleżanki płakały jak musiały dopłacić po parę stówek za jakieś uszkodzenia. Albo jak suknie musiały oddac już po 2 dobach, gdzie jeszcze nie zrobiło się sesji w plenerze. Jedna to nawet wbiegła w tej sukni do salonu zaraz po sesji, bo nie było czasu się nawet przebrać. Już nie wspomnę, że wymagane jest jej wypranie w pralni chemicznej.
Także uważajcie na te wszystkie haczyki w umowach.
paulinkaa
paulinkaa   19 lutego 2015, 14:00
Tu się zgadzam, wypożyczanie sukni to najgorsza opcja. To tak samo jak z wypożyczonym samochodem, nigdy się w nim nie czujesz komfortowo i non stop stresujesz się czy w coś nie stukniesz. W sukni ślubnej kobieta powinna czuć się swobodnie, jak w ulubionej sukience. A po weselu można się zacząć zastanawiać co dalej z suknią. Ja swoją póki co zostawiłam ;)
lalunia
lalunia   19 lutego 2015, 14:25
Oj ja też nie wyobrażam sobie iść do ślubu w wypożyczonej sukni. W używanej ewentualnie tak gdyby jakiś model mi sie bardzo podobał i znalazłabym taki używany w moim rozmiarze. Na przykład piękne i dośc popularne sa suknie Vera Wang i wiem że mozna je upolować używane w korzystnych cenach. Ale nie oszukujmy się, szukanie sukni używanej jest znacznie bardziej czasochłonne.

Arctic, świetna lista! Niektóre rzeczy sobie odpuszczę, np wódkę ;) ale ogólnie to skorzystam na pewno.
karina
karina   20 lutego 2015, 07:20
Przekonałyście mnie, że wypożyczenie to najgorsze rozwiązanie. Dobrze było się poradzić, jutro ruszam w kolejny kurs po salonach, może dowiem się jeszcze czegoś pożytecznego, np. ile by kosztowało skrócenie sukni i jej dopasowanie, a nie szycie od zera :)
katca
katca   20 lutego 2015, 14:39
Arctic, dziękujemy za listę :) możemy ją poszerzać we własnym zakresie :)
Alicya
Alicya   21 lutego 2015, 13:56
karina napisał(a):
Przekonałyście mnie, że wypożyczenie to najgorsze rozwiązanie. Dobrze było się poradzić, jutro ruszam w kolejny kurs po salonach, może dowiem się jeszcze czegoś pożytecznego, np. ile by kosztowało skrócenie sukni i jej dopasowanie, a nie szycie od zera :)


Powodzenia! Salony często oferują skrócenie sukni katalogowej w cenie. Nie trzeba nic dopłacać. U mnie tak to właśnie wygląda.
arctic86
arctic86   23 lutego 2015, 09:22
Wypożyczyć suknie można, tylko trzeba przed podjęciem takiej decyzji zapoznać się z warunkami umowy. Być może są salony, które mają korzystne dla nas warunki.
Z pewnością podczas ślubu i wesela ma się zakodowane w głowie, że trzeba uważać na suknie. Żeby tylko żaden podpity wujaszek czasem nie nadepnął na brzeg sukni.
Chyba, że mamy ją bez koronek, tiulów i innych podatnych na podarcie materiałów.
Ja sobie tych obaw chcę zaoszczędzić, bo i po co mieć kolejny powód do nerwów.

Mam znajomą, która strasznie podarła suknie przy podpinaniu trenu. Był tak ciężki, że zrobiły się normalnie wielkie dziury.
Teraz nie wiadomo kogo to wina, czy salonu,który źle dopasował podpięcie do ciężkości czy nasza?
Oczywiście musiała dopłacić za uszkodzenia.
Alicya
Alicya   23 lutego 2015, 19:36
To faktycznie miała pecha ta twoja znajoma. Chyba bym się załamała jakby mi się coś takiego przytrafiło!
samanta
samanta   23 lutego 2015, 22:25
Nie wyobrażam sobie wystąpić na ślubie w czymś z wypożyczalni!! Nie dość, że człowiek i tak jest spięty i ma stresa, to jeszcze musi uważać, żeby nie uszkodzić wypożyczonej kreacji????? To jakiś koszmar!!! I na dodatek na pewno nie tani. To już naprawdę lepiej kupić jakąś gotową sukienkę w odpowiednim kolorze (biały, ecru, złoty) , nie taką typowo ślubną, ale elegancką i skromną, niż tak się męczyć! Można też skorzystać z oferty jakiegoś komisu itp.
arctic86
arctic86   24 lutego 2015, 09:01
Nie, faktycznie nie ma co ryzykować.
Zresztą można też dorwać nową suknie z poprzednich kolekcji w dobrej cenie.
Salony są otwarte na inne opcje, niż tylko drogie suknie z nowych kolekcji.
karina
karina   24 lutego 2015, 10:44
CUD! W sobotę trafiłam do salonu, w którym przymierzyłam chyba z 12 sukien (oczywiście stojąc na stołku) i okazało się, że suknię mogę kupić, a jej dopasowanie będzie kosztowało około 500 zł. Razem 1500 zł. Tyle jestem w stanie wydać, zwłaszcza, że w cenie są też dodatki, rękawiczki i welon + bolerko. Czeka mnie tylko w miarę regularne bieganie na przymiarki, bo wiadomo, że w ciągu roku figura może mi się zmienić, ale postaram się trzymać obecnych kształtów ;)
1   2   3

Dodaj odpowiedź:

Zaloguj się aby dodać odpowiedź
COPYRIGHT @ 2013-2017 WNETWESELE.PL
Google+