Logowanie Rejestracja Dodaj swoją ofertę

SZUKAJ FIRMY:



DODAJ OFERTĘ + ZA DARMO

Co po ślubie w zakresie mieszkalnym? ;)

(13 odpowiedzi)

karina
karina   24 lutego 2015, 10:46
Nie ukrywam, że problem ten spędza mi sen z powiek, bo na własne mieszkanie absolutnie nas nie stać. Któraś z Was rozważa wprowadzenie męża na łono rodziny, przynajmniej tymczasowo?
Alicya
Alicya   25 lutego 2015, 10:08
My aktualnie mieszkamy u moich rodziców. Ale to jest domek i całe piętro jest nasze z osobnym wejściem. Jest to opcja ekonomiczna bo dokładamy się tylko do opłat eksploatacyjnych typu prąd, gaz, niczym innym nie musimy się martwić. A w międzyczasie zbieramy na własne M, chcemy mieć przynajmniej 30% wkładu własnego a na resztę wziąć kredyt. Niedaleko nas budują akurat nowe osiedle i po cichu liczę że właśnie tam uda nam się coś kupić. Miałabym blisko do rodziców i jak dzieci się pojawią to pomoc pod ręką ;)
bogusia
bogusia   27 lutego 2015, 12:12
Chyba lepiej już coś wynająć niż mieszkać z rodzicami albo teściami. Zawsze będą jakieś konflikty. Niech to będzie nawet jeden pokój na początek i nawet taki, gdzie trzeba palić węglem w piecu cheeky
lulunamoscie
lulunamoscie   27 lutego 2015, 15:37
Rozbawiłaś mnie tym piecem ;))) Może jeszcze woda ze studni? cheeky
slow-motion
slow-motion   3 marca 2015, 19:25
To nie jest takie głupie. Właśnie w sytuacjach ekstremalnych możemy się sprawdzić ze swoim partnerem.
sandrunia
sandrunia   3 marca 2015, 20:54
Popieram. Może akurat piec i studnia są czymś ekstremalnym, ale po ślubie nowożeńcy powinni zamieszkać razem, jednak w żadnym wypadku z rodzicami którejkolwiek ze stron!!!!!!!!!!! To zawsze źle się kończy.......
morelka
morelka   26 marca 2015, 15:15
Jeśli nie mamy na razie szans na własne lokum, to warto dobrze sie rozejrzeć za czymś na wynajem. Żeby trafić na przystępną cenę, najlepiej szukać czegoś daleko od centrum, ale z dobrą komunikacją. Myśmy tak zrobili.
lulunamoscie
lulunamoscie   27 marca 2015, 20:10
Oddzielne mieszkanie po ślubie to podstawa. Trzeba kombinować na wszelkie sposoby, żeby się usamodzielnić. Jeśli z kasą jest bardzo krucho, to warto się rozejrzeć za pracą, gdzie jest szansa na jakieś służbowe mieszkanko. Wbrew pozorom, bywają jeszcze takie okazje. Czasami oferują coś takiego szkoły w małych miejscowościach w niektórych regionach Polski, jesli chcą przyciągnąć nauczyciela o rzadkiej specjalności, a wiadomo też, że mało kto z młodych ludzi chce zamieszkać np. na wsi. Nie wiem dokładnie, jakie mogą być te poszukiwane "specjalności", ale pewnie matematyka, fizyka, informatyka, angielski. Może inne, nie wiem.
yukiyuki
yukiyuki   7 kwietnia 2015, 12:35
Nie wyobrażam sobie dłuższego mieszkania z teściami pod jednym dachem. Oni mają swoje przyzwyczajenia, my swoje... Na szczęście już kilka lat temu wynajęliśmy własne mieszkanko - kredyt nie wchodził w grę. Tyle, że wynajmując mieszkanie bardzo trudno jest odłożyć pieniądze na własne mieszkanie. Bez pomocy rodziny w takiej sytuacji się nie obejdzie :(
katca
katca   7 kwietnia 2015, 21:06
Też planujemy zamieszkać razem zaraz po ślubie. U rodziców nie chcę bo wiadomo jak jest ;) Prawdopodobnie wynajmiemy mieszkanie, a w niedalekiej przyszłości chcemy postawić dom. Co do palenia w piecu - sama mam ogrzewanie centralne i w okresie jesienno zimowym palę prawie codzienie :D Nie jest to takie złe ;)
lulunamoscie
lulunamoscie   7 kwietnia 2015, 21:38
katca napisał(a):
Też planujemy zamieszkać razem zaraz po ślubie. U rodziców nie chcę bo wiadomo jak jest ;) Prawdopodobnie wynajmiemy mieszkanie, a w niedalekiej przyszłości chcemy postawić dom. Co do palenia w piecu - sama mam ogrzewanie centralne i w okresie jesienno zimowym palę prawie codzienie :D Nie jest to takie złe ;)


A kiedy masz ślub? A czy sprawę wynajęcia planujecie zgrać dokładnie ze śubem? Tzn. ze zaraz po ślubie będziecie mogli się wprowadzić do nowo wynajętego mieszkanka?
alcyn
alcyn   24 kwietnia 2015, 22:27
Ja opowiem własną historię. Przed ślubem byliśmy 10 lat parą, 8 lat mieszkaliśmy z jego rodziną - własny pokój, kochana przyszła teściowa dla której byłam dodatkowym przyszywanym pisklęciem :) Żyło się świetnie, mama troszczyła sie o nas (bo teściu jest kłopotliwy, ale mama męża to rekompensuje). Ale po ślubie coś się zmieniło - jakbyśmy zrobili niewidzialny krok do przodu, zmiana, która jest na horyzoncie i się kształtuje. Teraz - kilka lat po ślubie - szukamy czegoś dla siebie. Mamy dosć i chcemy żyć po swojemu a dopiero teraz pieniądze pozwalają. I powiem tak - warto pomyśleć o tym wcześniej, bo nie każda teściowa jets taka złota jak moja. Życie pod jednym dachem to ciągła kontrola (czasem mniej uciążliwa, czasami bardziej), bardzo mało prywatności i ciągłe kompromisy. Prędzej czy później sytuacja się zaostrzy - i nawet lepiej żeby było to wczesniej, bo szybciej się zmobilizujecie :P
buddd   13 maja 2017, 18:48
jak się ma wydzieloną swoją część to mieszkanie z teściami nie jest takie złe. Oczywiście na jakiś czas. Własne wejście, osobna kuchnia, itp. Tylko mało kto ma tak zorganizowany dom. Przydałoby się mieć jakąś poleconą firmę budowlaną http://budimaxkunicki.pl która w rozsądnych pieniądzach taki dom przystosuje :)

Dodaj odpowiedź:

Zaloguj się aby dodać odpowiedź
COPYRIGHT @ 2013-2017 WNETWESELE.PL
Google+